Translate

środa, 6 grudnia 2017

PLAGA1. RAK - odcinek 2. "SYSTEM" CAŁY ODCINEK!

Czerwona pigułka Odwrotna strona cholesterolu z Dr Kuliszem

Czego możesz oczekiwać po diecie nisko węglowodanowej.




Słowo "dieta" oznacza styl życia lub sposób życia. Tego właśnie możesz oczekiwać od diety nisko-węglowodanowej która nie jest metodą na dwa lub trzy miesiące, lecz sposobem na całe życie.
Możliwe jest to, gdyż:
Regulując przemianę materii umożliwia uzyskanie prawidłowej wagi.
Gdy masz nadwagę powoduje szybsze spalanie własnego tłuszczu niż jakakolwiek inna dieta. W praktyce masa tkanki tłuszczowej zmniejsza się szybciej, niż w przypadku innych diet, przy których spożywa się tyle samo kalorii. Jeśli masz niedowagę to twój organizm dostanie dzięki niej wszystko, co potrzebne mu do odbudowy tkanek.

Jest smaczna i łatwa do utrzymania. 
Przyczyną większości porażek podczas odchudzania jest głód. Dieta, która ma być dietą na całe życie, musi być smaczna i pożywna i nie można na niej odczuwać głodu! Taka jest właśnie dieta niskowęglowodanowa. Poprzez ograniczenie węglowodanów w diecie odrzuca się takie produkty jak cukier czy mąka. Okazuje się jednak, że większość osób, gdy już pokona swoje uzależnienie od cukru, nie ma już szczególnej ochoty na słodkie pokarmy. Co za to zyskuje? Może raczyć się bogactwem najsmaczniej przyrządzonych mięs, ryb, jaj, serów, sałatek, jarzyn (z masłem, śmietaną, przyprawami i ziołami). Nie sposób taką dietę nazwać rygorystyczną. Dieta niskowęglowodanowa może być wymarzoną dietą - sycącą, urozmaiconą i zdrową!

Jest to dieta dzięki której najłatwiej można utrzymać odpowiednią wagę ciała.
 Nie masz ochoty na ciągłe podjadanie gdyż jesz do syta. Problem z odchudzaniem na diecie niskokalorycznej polega na tym, że sposób odżywiania po straceniu zbędnych kilogramów wraca do "normy". Następstwem tego jest szybki przyrost masy ciała. Odchudzanie ma sens tylko wtedy, gdy po jego zakończeniu nie przybieramy znowu na wadze. Tak właśnie jest na diecie niskowęglowodanowej, która nie jest dietą "na chwilę", a sposobem żywienia na całe życie.

Dzięki diecie nisko-węglowodanowej masz możliwość pozbycia się wielu dolegliwości. Należą do nich takie schorzenia jak: ciągłe zmęczenie, nerwowość, depresja, trudności z koncentracją, migreny, bóle stawów i mięśni, nadciśnienie, cukrzyca, bezsenność i wiele innych. Zapewne wydaje Ci się to nieprawdopodobne by "nieuleczalna" cukrzyca mogła zostać wyleczona taką dietą. Faktem jest jednak, że przed epoką insuliny w strzykawce, to właśnie dietą nisko-węglowodanową znakomicie radzono sobie z cukrzycą i jej powikłaniami.

Jest skuteczna. 
Jest zgodna z tym, co wie biochemia i fizjologia. Likwiduje ona główny powód otyłości jakim jest nadmierny poziom insuliny, hormonu odpowiedzialnego za mechanizm odkładania tłuszczu. Nadmierne wydzielanie insuliny przyczynia się także do powstania cukrzycy, arteriosklerozy i nadciśnienia.


Opracowano:

http://www.dobradieta.pl/

sobota, 13 maja 2017

Cukrzyca

Dr Jan Kwaśniewski pisze:


"Cukrzyca."


Po przeczytaniu artykułu w „Dzienniku Zachodnim”, w którym to usilnie tłumaczy pan pani Wadzie Niedzielskiej, że trawa jest zielona, usiadłem aby napisać parę moich spostrzeżeń.
Ja osobiście przekonałem się o zaletach diety jaką pan zaleca ludziom, a nie baranom, czy krowom. Od 2 lat stosuję dietę optymalną i mogę powiedzieć, że jako cukrzyk insulinozależny z 19-letnim stażem jestem zdrowy, a moje wyniki są lepsze niż średnie.
Gdybym dalej stosował dietę zalecaną przez diabetologów, to na pewno dziś zakładałbym okulary do czytania. Na pewno szukałbym w spodenkach urządzenia do odsikania się, gdyż po 16 latach choroby cukrzycowej wszystko wskazywało, że tak właśnie by się stało.
Niech pan nie przekonuje ludzi, którzy odżywiają się „trawą” i węglowodanami, oni i tak pana nie zrozumieją, a odważni po prostu muszą zaryzykować jak ja. Każdemu zalecam przeczytanie „Biochemii” – Harpera i wtedy zrozumie, że pan głosi prawdę o żywieniu. Z pełnym szacunkiem odnoszę się do tego co pan rozpropagował i niech mi pan wierzy, że gdybym miał umierać lekko (a tak głoszą niektórzy lekarze – oporni na pana dietę optymalną), to wolę taką śmierć, aniżeli miałbym cierpieć na chorobę zrodzoną z diety pastwiskowej, jak ja to mówię – z trawy, czy diety korytkowej.
Zauważyłem wiele pozytywnych zmian w moim organizmie. Nawet silne bóle nóg i kręgosłupa, na które cierpiałem po ciężkim wypadku w kopalni w 1974 r., które to bóle z latami coraz bardziej mi dokuczały, a ich nasilenie wzrastało, ustąpiły bez śladu. Po 25 latach leczenia i cierpienia!
J.G.

Odpowiedź:


Nie każdy zrozumie wiedzę zawartą w podręczniku biochemii. Nie zrozumie jej prawie żaden lekarz, który sam nie stosuje Żywienia Optymalnego przez dłuższy czas. Jest to biologicznie niemożliwe. Z drugiej strony zrozumienie biochemii przez lekarza jest w tym zawodzie najbardziej realne, gdy lekarz ten ma odpowiednio zasilany i zbudowany mózg. Ale lekarze odżywiają się z zasady gorzej od innych ludzi, ponieważ wierzą, bo wierzyć muszą w największe głupstwa wymyślane przez tak zwanych uczonych, ale nie nauczonych.
Podawanie nadmiernej ilości faktów, z których nic nie wynika, wykonywanie milionów badań naukowych, które kosztują dużo i z których nic nie wynika – to nie jest właściwa droga.”Owszem, dysponujemy nawet zbyt dużą ilością faktów, ale nie ma kleju, który by je połączył” – napisał ks. prof. Włodzimierz Sedlak .
Na temat miażdżycy i nieszczęsnego cholesterolu wykonano miliony prac naukowych, zadrukowano setki tysięcy ton papieru, a chorych na miażdżycę przybywa w postępie geometrycznym.
Klej niezbędnie potrzebny do połączenia faktów pojawia się w mózgach ludzi stosujących Dietę Optymalną, choć nie u wszystkich. U większości ludzi kleju tego nigdy nie było, bo być nie mogło i nadal go nie ma. Nauki ścisłe, a biochemia jest nauką ścisłą, podają fakty zgodne z rzeczywistością. Ale bez „kleju” w umysłach tych, którzy biochemię czytają z zawodowego obowiązku, jest to dla nich wiedza martwa.
Biochemia np. podaje, że tłuszcze roślinne, nienasycone, są przyczyną raka, przedwczesnego starzenia się, stanów zapalnych, uszkodzenia tkanek, uszkadzają błonę wewnętrzną tętnic, co zapoczątkowuje zmiany miażdżycowe w tętnicach, a uczeni, lekarze, telewizja, radio, prasa nadal twierdzą, ze tłuszcze nienasycone, roślinne są najlepsze dla człowieka, a tłuszcze zwierzęce powodują miażdżycę. Że najlepszym nadal jest olej z wiesiołka, który zawiera najwięcej tłuszczów nienasyconych.
Gdyby tłuszcze roślinne były dla człowieka najlepsze, to człowiek pod skórą i w innych tkankach powinien gromadzić na zapas właśnie te tłuszcze.
Matka, w mleku kobiecym powinna dostarczać oseskowi tylko tłuszcze roślinne, nienasycone najlepiej składem zbliżone właśnie do oleju z wiesiołka.
A prawda jest taka, że dostarcza ich w mleku bardzo mało, za to jej pokarm zawiera tylko tłuszcze o składzie takim, jaki mają tłuszcze zwierzęce.
Biochemia mówi, że organizm dziecka karmionego piersią i większego potrzebuje tylko 1 – 2% tłuszczów nienasyconych z ogólnej ilości dostarczanych tłuszczów i tyle powinien otrzymywać. Mówi, że tłuszcze nienasycone są w ogóle zbędne dla dorosłych, gdyż długoletnie odżywianie ludzi tylko nasyconymi tłuszczami, nie powoduje jakichkolwiek szkodliwych objawów, przed miażdżycą i innymi chorobami chroni i daje długie życie.
Biochemia mówi, że w każdym tłuszczu zwierzęcym znajduje się prócz tłuszczy nasyconych, różna ilość tłuszczy nienasyconych, a ich zawartość uzależniona jest od sposobu odżywiania zwierzęcia.
A więc zalecane przez dietetyków i lekarzy niezbędne uzupełnianie nienasyconych kwasów tłuszczowych np: w rybach, czy olejach jest zupełnie pozbawione sensu, skoro te tłuszcze są w maśle, czy słoninie i wcale nie są niezbędne u dorosłej osoby.
Już Benedykt Dybowski w ubiegłym stuleciu opisywał plemię Kamczadali, którzy odżywiali się (według niego wyłącznie) sadłem i mięsem niedźwiedzim. Byli zdrowi, żyli długo, często ponad 100 lat, przestępstw i przestępców wśród nich nie było, dzieci nigdy nie dokuczały innym dzieciom, czy dorosłym, rodzice nie karcili dzieci, bo nie było takiej potrzeby.
W świadomości współczesnych naukowców, lekarzy i dietetyków pokutuje wiele błędnych, niesprawdzonych doświadczalnie teorii i poglądów, które odpowiednio długo powtarzane stają się „aksjomatami naukowymi” i gdy przeczą im fakty – tym gorzej dla faktów.
Przykładów jest wiele, a jednym z nich – pogląd o „nieuleczalności” cukrzycy.
Pański przykład dowodzi, że z cukrzycy można się wyleczyć, że organizm potrafi „wyreperować” nawet skutki starych zmian pourazowych.
Bóle, które miał pan od 1974 r. spowodowane urazem, które z latami nasilały się, również ustąpiły – bez śladu. A przecież ich przyczyną były zmiany organiczne, pourazowe. Organizm potrafi zreperować wiele, tylko trzeba stworzyć dla niego potrzebne ku temu warunki. Właśnie takie warunki, jakie daje dla organizmu Żywienie Optymalne.
Jan Kwaśniewski.”





wtorek, 7 marca 2017

Twoja dieta – twoim lekarstwem.

Marek Chyliński pisze:
Siedem lat temu wspólnie z doktorem Janem Kwaśniewskim napisaliśmy książkę, która w ciągu kilku tygodni stała się wydawniczym przebojem na polskim rynku księgarskim. Zawarliśmy w niej prawdy, które wówczas wydawały się wielu osobom reprezentującym tak zwane środowiska opiniotwórcze – „bluźniercze i szokujące”. Ale, jak napisał George Bernard Shaw, „Wszystkie wielkie prawdy mają swój początek w bluźnierstwach”. Do tych mądrych słów dodać można to, że prawda, choć obroni się sama, musi zostać odkryta przez każdego z nas indywidualnie. Dziś, z perspektywy tych kilku zaledwie lat, wiele się zmieniło w podejściu do diety optymalnej.
(…)
Najnowsze badania naukowe przeprowadzone równolegle w Europie i Stanach Zjednoczonych są tak zaskakujące, że ludzie, którym wydawało się, iż dbali o własne zdrowie, mają nie lada problem. Chcąc nie chcąc nauka musiała potwierdzić to, o czym zwolennicy żywienia optymalnego wiedzieli od dawna – wyklinane do niedawna jajka wcale nie grożą zawałem serca, a wręcz przeciwnie; czekolada zawiera identyczne składniki jak warzywa i owoce, ale nie zawiera pestycydów, azotanów i innych trucizn; masło jest lepsze od margaryny, orzechy są „lekarstwem” na całe zło chorób cywilizacyjnych. Wreszcie okazało się, że ryba im tłustsza, tym zdrowsza, a niedobór tłuszczów w diecie może przynieść poważne konsekwencje zdrowotne, które nauka wiąże z brakiem niezbędnych do życia kwasów tłuszczowych. Komplikacje te potęguje fakt, że osoby unikające tłuszczu unikają zazwyczaj też białka (zwierzęcego), w którym znajdują się niezbędne do życia aminokwasy występujące niemal wyłącznie w mięsie, żółtych serach i jajkach. Czy to wszystko oznacza, że już wkrótce ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i „wypisze” – jak sto lat temu – pierwszą receptę na tłusty rosół z kury? Oby stało się to jak najprędzej.
(…)
Na naszych oczach runął właśnie kolejny mit związany z odżywianiem – mit o szkodliwości cholesterolu. Osoby przestrzegające zasady niełączenia pokarmów z poszczególnych grup nie reagują na cholesterol pokarmowy – mówiliśmy przed laty. Dlatego właśnie często się zdarza, że osoba, która uwielbia „tłusto zjeść” ma świetne wyniki cholesterolu, podczas gdy ktoś inny, ściśle przestrzegający diety niskotłuszczowej, ma znacznie przekroczony poziom lipidów we krwi. Bywa też tak, że ktoś o niskim poziomie cholesterolu zachoruje na miażdżycę i chorobę serca, natomiast inny, u którego normy są wielokrotnie przekroczone, jest zdrów jak ryba. Czy można dziwić się w tej sytuacji przeciętnemu człowiekowi, że przestaje ufać lekarzom, zwłaszcza gdy ich argumenty nie brzmią przekonująco?
(…)
Nie ma diety podobnie skutecznej, zrównoważonej i opartej na głębokiej wiedzy, co dieta optymalna. Blisko trzy lata spędziliśmy na zgłębianiu różnych źródeł, próbując z oceanu informacji wyłowić te, które potwierdzałyby powyższe słowa. Mimo, że coraz więcej osób jest zafascynowanych tym sposobem odżywiania i przekonało się o jego skuteczności na własnej skórze, trudno byłoby już dziś ogłosić triumf tłuszczów nad węglowodanami. Jednak po przeczytaniu tej książki chwila ta wyda Wam się bliższa.”
Marek Chyliński (fragment przedmowy)”

niedziela, 19 lutego 2017

Żywienie optymalne leczy z:............




Przedruk ze strony

http://www.dr-kwasniewski.pl/

Żywienie Optymalne najszybciej leczy z otyłości. Średni spadek wagi wynosi ponad 6 kilogramów miesięcznie bez żadnych ograniczeń ilościowych pożywienia, bez uczucia głodu i pragnienia. Wyjątkami bywają otyli reagujący na stres żarłocznością, którzy „zgubili” enzym uwalniający kwasy tłuszczowe z własnej tkanki tłuszczowej, którzy chudną wolniej lub też wcale nie ubywają na wadze. Ale tych ludzi bywa kilka do kilkunastu procent. Oni też chudną w końcu tylko wolniej i muszą stosować pewne modyfikacje w diecie.

Żywienie Optymalne leczy i „WYLECZA” z neurastenii, choroby wieńcowej, choroby Buergera, gośćca przewlekłego postępującego, choroby zwyrodnieniowej stawów, łuszczycy, osteoporozy, astmy i innych chorób alergicznych, choroby wrzodowej, nadkwasoty, choroby Crohna, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, powoduje rozpuszczanie kamieni w woreczku żółciowym czy w drogach moczowych, przyczynowo leczy miażdżycę,  nadciśnienie, chroni przed zawałami i udarami mózgowymi, uniemożliwia zachorowanie na chorobę nowotworową czy białaczkę. Jeśli jest czas leczy przyczynowo i wylecza również nowotwory, nawet już nieoperacyjne. Gdy choroba jest bardzo zaawansowana nie ma czasu na to, aby organizm wzmocnił się na tyle, aby mógł nowotwór zlikwidować, występuje poprawa jakości życia, zmniejsza się lub ustępują bóle, zawsze przedłużeniu ulega życie. Żywienie to jest również bardzo skuteczne w stwardnieniu rozsianym i bocznym zanikowym — często następują wyleczenia choroby, poprawa zawsze.

Wielokrotnie powoduje wyleczenie w chorobie Alzheimera, bardzo często pomaga. Przed kilkoma laty kobieta chora na tę chorobę mocno zaawansowaną po dwóch miesiącach Żywienia Optymalnego pozbyła się choroby wyjechała do pracy do USA. Zadzwoniła do mnie mówiąc: „Panie doktorze, niech pan ratuje prezydenta Reagana. On jest chory na to, na co ja byłam chora.”

Mogłem, ale niby jak miałem go ratować skoro medycyna w USA jest już na tak wysokim poziomie, że chorych nie zauważa... i wszystko wie najlepiej. Nawet nie wie tego, że nic nie wie, co wie zdecydowana większość tych lekarzy w Polsce, którzy zapoznali się z moją wiedza potrafili ją zrozumieć i zastosować dla siebie i swoich chorych.

Żywienie Optymalne szybko leczy paradontozę, zatrzymuje postępy próchnicy zębów, poprawia słuch u niedosłyszących, poprawia wzroku u gorzej widzących — o 1-2 dioptrie, maksymalnie o 4 dioptrie, powoduje cofanie się zaćmy.

Optymalnym nie trzeba wycinać migdałków, wyrostka robaczkowego, woreczka żółciowego, żołądka, nie trzeba odcinać nóg w chorobie Buergera czy w miażdżycy; szybko usuwa objawy niedotlenienia mięśnia sercowego z EKG, po dłuższym czasie usuwa objawy niedokrwienia w miarę ustępowania zmian miażdżycowych; szybko leczy chorobę wieńcową i niewydolność krążenia; likwiduje większość zaburzeń rytmu serca; usuwa niewydolność oddechową- Bywa, że czyni zbędną operację tętniaka mózgu czy wymianę stawu biodrowego na sztuczny. Optymalnym nigdy nie brakuje powietrza, nawet przy dużych wysiłkach, nigdy nie bolą ich mięśnie po wysiłku, nie mają skurczów mięśni.

Optymalnego od razu można poznać po cerze: jest zdrowa i piękna. U młodzieży cierpiącej z powodu łojotoku i wykwitów ropnych na skórze usuwa przyczynę choroby i samą chorobę. Wybitnie poprawia sprawność mózgu i zdolność uczenia się. U zwierząt zwiększa objętość mózgu o średnio 8% w jednym pokoleniu, a zdolność uczenia o 40%.


Najszybciej Żywienie Optymalne usuwa choroby i dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego- nadkwasota znika po l-2 dniach; choroba wrzodowa ustępuje po kilku dniach podobnie jak dolegliwości wątroby, trzustki czy jelit. Leczy skutecznie marskość wątroby, a także marskość zastoinową u chorych na przewlekłe zapalenie wątroby spowodowane infekcją wirusową, powoduje ustąpienie choroby i normalizację prób wątrobowych Szybko leczy stłuszczenie wątroby. Żywienie Optymalne jest najlepszym modelem żywienia dla wątroby, która przy nim jest najmniej obciążona pracą i szybko potrafi się regenerować i reperować to, co zostało uszkodzone poprzednim modelem żywienia. Bywa, że po 3-5 tygodniach wracają dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Przyczyną przeważnie bywają pasożyty, najczęściej są to lamblie. Wówczas należy zbadać, potwierdzić, wytruć i dolegliwości ustąpią. U chorych na kamicę woreczka czy dróg żółciowych i kamicę nerkową Żywienie Optymalne prawie zawsze powoduje szybkie rozpuszczenie kamieni, które gdy się zmniejszą na tyle, że zmieszczą się w przewodzie żółciowym czy moczowym mogą spowodować kolkę. Nie należy panikować, należy przyjąć leki rozkurczowe i przeciwbólowe, a prawie zawsze kamień zostanie wydalony i choroba ustąpi. Kamienie rozpuszczają się zwykle już po 3-5 tygodniach przy kamieniach w woreczku, a przy kamicy dróg moczowych chorzy zaczynają siusiać piaskiem zwykle po 2-3 tygodniach diety.


Łuszczycowe zmiany najszybciej cofają się ze skóry owłosionej głowy, z innych okolic ciała — przy wieloletniej łuszczycy — trzeba poczekać dłużej.


Nie zdarza się, aby Żywienie Optymalne nie spowodowało szybkiej poprawy zdrowia najczęściej zauważalnej już po tygodniu, a wyraźniej po dwóch tygodniach.

Chorób jest bardzo dużo i nie jest możliwe opisanie wpływu Żywienia Optymalnego na każdą z nich. Organizm na diecie optymalnej potrafi czasem bardzo dużo- nawet niemożliwe do wyleczenia wypadanie macicy często ustępuje bez operacji. U dziewcząt, które już miesiączkują miesiączka zanika na kilka lat i tak być powinno. U kobiet, które już przekwitły, miesiączka bardzo często powraca nawet po 6-8 tatach. Kobiety optymalne najczęściej przekwitają dopiero po 60-tym roku życia, a sam okres przekwitania przechodzą bez większych zaburzeń.

Żywienie Optymalne nie pomaga w chorobie Parkinsona, natomiast pomaga w parkinsonizmie miażdżycowym, polekowym, pozapalnym. Nie pomaga w niektórych chorobach uwarunkowanych genetycznie, ale pomaga w depresji i chorobach psychicznych.

Zmiany miażdżycowe, nadciśnieniowe, cukrzycowe występujące w układzie nerwowym, możliwe do obserwacji i oceny przy badaniu dna oka, ustępują powoli, u starszych nawet do 2-3 lat. Ustąpienie tych zmian z dna oka świadczy o ustąpieniu ich w tętnicach mózgu. U chorych na miażdżycę zawsze może wystąpić zawał czy udar mózgu spowodowany oderwaną blaszką miażdżycową. U optymalnych takie powikłania nie są częste i przebiegają łagodniej. Po wyleczeniu się z miażdżycy zagrożenie mija.


Krzepliwość krwi jest niska i chorzy stosujący uprzednio leki przeciwkrzepliwe powinni badać krzepliwość krwi, ograniczać leki, a następnie odstawić, gdy staną się zbędne. Większość leków trzeba stopniowo odstawiać, gdyż nie będą potrzebne, a zaszkodzić mogą. Najlepiej robić to w porozumieniu z lekarzem mającym zasady optymalnego żywienia i zalecającym je chorym. U chorych na nadciśnienie leki przeciw tej chorobie można odstawić po 1-3 dniach u ponad 90% chorych. Oczywiście trzeba mierzyć ciśnienie i w razie potrzeby przyjmować leki jeszcze przez pewien okres w mniejszych dawkach, a gdy ciśnienie będzie niskie - odstawić je.


W wielu chorobach znacznie przyspieszają ustępowanie tych chorób stosowane dodatkowo prądy selektywne, które wprowadziłem do leczenia ponad 30 lat temu i które są praktycznym wykorzystaniem teoretycznej wiedzy prof. Włodzimierza Sedlaka, uczonego, który wyprzedził epokę o wiele lat. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Bractw Optymalnych nosi imię prof. Włodzimierza Sedlaka i powoli przekształca się w ogólnoświatowe. Działa również w Chicago.


Uwaga: 
chorzy na cukrzycę typu I (insulinozależną) i typu II prowadzonej na lekach doustnych lub na insulinie mogą sami wyleczyć się z tej choroby, ale koniecznie muszą dużo wiedzieć. Muszą znać zagrożenia, które w początkowym okresie mogą się pojawić i muszą umieć im zapobiegać. Konieczne jest, aby znali dokładnie skład chemiczny produktów spożywczych zwłaszcza tych zawierających węglowodany, aby potrafili wyliczyć dawkę spożywanych węglowodanów w każdym dniu. Wystarczające informacje zostały zamieszczone w II wydaniu książki pt. „Żywienie Optymalne” z maja 1999 roku. Na razie  książka ta jest dostępna tylko w języku polskim i angielskim. Bez dokładnej wiedzy podejmowanie samemu leczenia cukrzycy tak, aby się wyleczyć może nieść pewne zagrożenie, które łatwo można ominąć, gdy się wie, jak to zrobić. Po wyleczeniu cukrzycy trzeba stale już stosować Żywienie Optymalne, a cukrzyca   nie powróci.
Dieta Dobrych Produktów
to najnowsza modyfikacja
Diety Optymalnej.

Szczególnie dużo uwagi autorka
lekarz specjalista Ewa Bednarczyk-Witoszek
poświęca cukrzycy i chorobie nowotworowej.

wtorek, 7 lutego 2017

Dieta bogatotłuszczowa a miażdżyca



Dr Jan Kwaśniewski pisze:



Rozwój miażdżycy, otyłości, cukrzycy, nadciśnienia u człowieka na diecie bogatotłuszczowej jest technicznie niemożliwy. Bez cukru w diecie nie może być ani cukrzycy, ani otyłości, czy miażdżycy.
Bez przemiany glukozy w cyklu pentozowym nie może powstać cholesterol, nie może rozwijać się miażdżyca. Powyższe twierdzenia potwierdzają liczne dane z piśmiennictwa. Stwierdzono, że:
§  Dieta bogatotłuszczowa –

§  Nie może powodować otyłości, chorób serca i naczyń. i

§  Nie powoduje miażdżycy i nie powoduje wzrostu lipidów we krwi. ii

§  Uniemożliwia rozwój cukrzycy iii

§  Uniemożliwia rozwój miażdżycy iv

§  Dieta Sippy’ego, bogatotłuszczowa, stosowana przez wiele lat u chorych na chorobę wrzodową (tj. 05 l śmietany 30% dziennie), powoduje rzadsze występowanie miażdżycy i choroby wieńcowej, niski poziom cholesterolu, a nawet cofanie się zmian miażdżycowych. v

§  Powoduje niski poziom cholesterolu (średnio 120 mg%), niskie ciśnienie tętnicze krwi, niewystępowanie miażdżycy, bardzo wysoką sprawność fizyczną, tylko nieznacznie zmniejszającą się z wiekiem. vi

§  Wpłynęła korzystnie na chorych z ostrym wirusowym zapaleniem wątroby. vii

§  Bardzo korzystnie wpłynęła na chorych ze zwężeniem przełyku. viii

§  W hiperlipidemii zależnej od spożycia tłuszczu występuje bardzo niski poziom cholesterolu. ix

§  Większość chorych z hiperlipemią i hiperglicerydemią, czyli za dużo tłuszczu we krwi i za dużo trójglicerydów, dobrze znosi dietę

§  obfitującą w tłuszcze nasycone, a ubogą w węglowodany. x

§  U chorych z hiperlipidemią po węglowodanową znaczne ograniczenie węglowodanów i zastąpienie ich przez tłuszcze, powoduje złagodzenie lipemii i normalizację profilu lipidowego. xi
§  Poziom tłuszczów w surowicy obniża dieta bogatotłuszczowa przy ograniczeniu węglowodanów do 125-150 g podawanych w postaci skrobi. xii

Czyli jeśli zjadamy poniżej 150 g węglowodanów – miażdżyca rozwijać się nie może, a musi się cofać.


Najwięcej ludzi ponad 100-letnich spotyka się w górskich rejonach Gruzji i Azerbejdżanu, a także w Jakucji – w 1975 r. ludzi ponad 100-letnich było w Jakucji było 140 razy więcej na 1 milion ludności, niż w Polsce, właśnie dzięki temu, że w Jakucji jest dieta bogato-tłuszczowa, rozwinięta hodowla – masło, ser, śmietana. I co ciekawe, stwierdzono, że dieta bogato-tłuszczowa, wprowadzona nawet u ludzi dorosłych, znacznie przedłuża życie człowieka. Stwierdzono, że wśród przesiedlonych do Jakucji po rewolucji Ukraińców i Rosjan, liczba osób ponad 100-letnich była taka sama, jak wśród ludności miejscowej.
Jan Kwaśniewski
i Cayer D. i Ruffin J. M.: Experiences with polyunsaturated fat nutritional preparation in the dietary management of patients with paptic ulcer. Am. J. Clin. Natur. 1964, 17, 279
ii Mann G. V. i wsp.: Physical fitness and immunity to heart-disease in Masai. Lancet 1965, 7426, 1308
iii Mouratoff G. J. i wsp.: Cukrzyca u Eskimosów. Pol. Tyg. Lek. 1968, 4, 153, (Str. JAMA 1967, 199, 13, 961
iv Sinclair H. M.: Deficiency of essential fatty acids and atherosclerosis. Lancet 1967, 1, 381
v Czech-Jureczko Cz. I wsp.: Dieta Sippy’ego a miażdżyca. Pol. Tyg. Lek. 1968, 8, 259
vi Mann G. V. i wsp.: Physical fitness and immunity to heart-disease in Masai. Lancet 1965, 7426, 1308
vii Boroń P. i Kucharski C.: Zagadnienie zawartości tłuszczów w dietetycznym leczeniu wirusowego zapalenia wątroby. Pol. Tyg. Lek. 1974, 32, 1385
viii Manicki J. i wsp.: Wpływ diety obfitującej w tłuszcze na przyswajanie białka u chorych ze zwężeniem przełyku. Pol. Tyg. Lek. 1956, 2, 49
ix Kuo P. T.: Podwyższenie poziomu glicerydów w surowicy w chorobie wieńcowej i jego leczenie. Pol. Tyg. Lek. 1968, 26, 1004 (Str. JAMA 1967, 201, 2, 87)
x Gennes T. L. i wsp.: Tolerancja na dietę bogatotłuszczową w przypadku hiperlipemii lub hiperglicerydemii. Pol. Tyg. Lek. 1970, 24, 901 (Str. Ann. Med., Paris 1969, 120, 12, 784)
xi Laudad Ph. I wsp.: Wykazanie różnorodności „hiperlipemii” przez oznaczanie specyficznych cząstek lipidowych. Pol. Tyg. Lek. 1967, 9, 376 (Str. La Presse Med. 1966, 74, 26, 1355)
xii Kuo P. T.: Podwyższenie poziomu glicerydów w surowicy w chorobie wieńcowej i jego leczenie. Pol. Tyg. Lek. 1968, 26, 1004 (Str. JAMA 1967, 201, 2, 87)”



poniedziałek, 30 stycznia 2017

Nadciśnienie, cukrzyca...




Jestem lekarzem ortopedą, mam 45 lat. Na nadciśnienie chorowałem od 15 lat i mimo systematycznego leczenia, ciśnienie bywało wysokie. W połowie lutego trafiłem do szpitala z cukrem ponad 500 mg%. Zaordynowano insulinę, której codziennie brałem 44 jednostki. Byłem bardzo słaby.
Dietę Optymalną rozpocząłem 15 marca od tłustego rosołu z żółtkami. Cukier w tym samym dniu spadł do 95 mg%. Od pierwszego dnia diety dawkę insuliny zmniejszyłem o połowę, po tygodniu brałem już 7 jednostek, a po 2 tygodniach ją odstawiłem. Poziomy cukru oscylują między 97 a 143 mg% i mało się zmieniają. Na insulinie nie mogłem chodzić, a obecnie jestem bardzo silny i bardzo aktywny fizycznie.
Leki na nadciśnienie odstawiłem od pierwszego dnia diety, a po 2 tygodniach ciśnienie krwi wynosiło 120/80 i w tych granicach się utrzymuje.
Przejrzałem na oczy. Jestem zbulwersowany tym, co medycyna obecnie wyprawia z chorymi ludźmi. Mam nadzieję, że szybko się to zmieni.
J.M.
Odpowiedź:

U ponad 90% chorujących na cukrzycę, którzy przeszli na Żywienie Optymalne, ustąpienie choroby i zaprzestanie pobierania insuliny jest możliwe już po kilku tygodniach. Podobnie jest z nadciśnieniem, leki pobierane z powodu nadciśnienia w Arkadii odstawiałem od pierwszego dnia u 93% chorujących na nadciśnienie. Bardzo rzadko pojawiała się konieczność ponownego podawania leków, na ogół w zmniejszonych dawkach, w pierwszych miesiącach Diety Optymalnej.
Żywienie Optymalne usuwa przyczynę nadciśnienia i wyleczenie z tej choroby jest regułą. U chorujących krócej, młodszych, bez zaawansowanych zmian miażdżycowych w tętnicach mózgowych, wyleczenie może nastąpić po kilku dniach, czy tygodniach. U starszych, chorujących długo z dużymi zmianami w tętnicach mózgowych, na wyleczenie trzeba czasami czekać dłużej, bardzo rzadko powyżej 1,5 roku. Niewielkie zmiany miażdżycowe ustępują szybko, w okresie kilku miesięcy. Nadciśnienie u znacznej większości chorych ustępuje szybciej niż cofają się zmiany miażdżycowe w tętnicach mózgowych.
Żywienie Optymalne stwarza najbardziej korzystne warunki dla funkcjonowania mózgu. Lepsza energia dla mózgu, to lepsze jego funkcjonowanie, to mniejsze zużycie tlenu przez mózg. Gdy mózg ma dobre warunki egzystencji, nie musi podnosić ciśnienia krwi po to, aby poprawić swoje zaopatrzenie, kosztem pozostałych tkanek i narządów. Bowiem przyczyną nadciśnienia jest niekorzystne odżywianie powodujące, że organizm nie może dostarczyć tyle i takiej energii dla mózgu, jaką ten mózg otrzymywać powinien. Wówczas mózg, właśnie przez podniesienie ciśnienia krwi, poprawia swoje zaopatrzenie kosztem reszty organizmu. W nadciśnieniu tętnice (zatem zaopatrzenie) są zwężone w prawie wszystkich tkankach z wyjątkiem tętnic mózgowych.
Leki stosowane w nadciśnieniu działają głównie przez usunięcie, lub zmniejszenie przewagi układu sympatycznego, która to przewaga jest przyczyną wyższą podwyższonego ciśnienia krwi. Leki porażające układ sympatyczny powodują rozszerzenie tętnic w innych narządach, zatem powodują pogorszenie zaopatrzenia mózgu i zawsze upośledzają jego czynność. Chorzy tępieją nie zdając sobie z tego sprawy. Gdy układ sympatyczny zostanie przytłumiony lekami, rozwija się przewaga układu parasympatycznego, zmienia się profil wytwarzanych hormonów, organizm jest zmuszony do wytwarzania tlenu z glukozy, zamieniając ją na trójglicerydy, które następnie przetwarza na cholesterol. Jeżeli ten proces musi zachodzić w komórkach tętnic, rozwija się w nich miażdżyca. Konieczność wytwarzania tlenu z glukozy zachodzi wówczas, gdy tego tlenu w jakiejś tkance brakuje. Ale tlenu brakuje tylko wtedy, gdy wzrasta jego zużycie, zaś zużycie tlenu musi wzrastać, gdy organizm musi przeznaczać dla swych tkanek gorsze paliwa, gdy człowiek zjada w pokarmach więcej węgla, a mniej wodoru.
Najwięcej węgla człowiek zjada w węglowodanach, które są połączeniem węgla z wodą. Wodór w węglowodanach już jest spalony z tlenem na wodę i powtórnie spalonym być nie może. Stosunek ilości zużytego przez organizm tlenu do ilości wytwarzanego dwutlenku węgla (CO2) wynosi 1, a to oznacza, że w ostatecznym rachunku cały pobierany z powietrza tlen, przy spalaniu węglowodanów idzie na spalanie węgla, a węgiel jest paliwem kiepskim, niskokalorycznym, dającym mało energii i dużo odpadów (dwutlenek węgla), które to odpady bywają w organizmie trujące.
Przy zjadaniu tłuszczów zwierzęcych, nasyconych, duża ilość pobieranego przez organizm tlenu spala się z wodorem. Im tłuszcze mają więcej tego wodoru, tym są paliwem lepszym. Przy spalaniu tłuszczów stosunek pobieranego tlenu do wytwarzanego dwutlenku węgla wynosi 0,7, a to oznacza, że aż 30% pobieranego tlenu spala się z wodorem na wodę destylowaną, która żadnym zanieczyszczeniem nie jest.
Gdy człowiek chce aby wiodło mu się lepiej od innych, musi więcej od innych uzyskiwać energii z wodoru, a mniej z węgla. Obecnie najwięcej energii z wodoru w krajach bogatszych uzyskują Francuzi (160 g spożywanego tłuszczu na dobę na 1 osobę), dlatego mają najzdrowszy naród i dlatego powodzi im się lepiej od innych.
Chore społeczeństwo, a takim jest nasz naród, może tworzyć tylko chorą medycynę, czyli taką, jaką jest polska współczesna służba zdrowia. Na szczęście trafiają się w Polsce i na świecie ludzie, którzy potrafią przeczytać to, co napisałem, potrafią moją wiedzę zrozumieć i potrafią ją wykorzystywać. Najmniej takich ludzi trafia się wśród lekarzy, a zupełnymi wyjątkami są tak zwani uczeni.
W telewizji straszy się ludzi, że nadciśnienie jest nieuleczalne, że chory na nadciśnienie musi do końca życia brać leki, że lawinowo wzrasta ilość zachorowań na raka, miażdżycę i cukrzycę, astmę, na inne choroby i że tak być musi. Może być lepiej, gdy społeczeństwo przeznaczy większe środki na opiekę zdrowotną. W USA sprawdzono, że chorzy systematycznie „leczeni” na nadciśnienie wcale nie żyją dłużej od nieleczonych. Każde leczenie kosztuje. Pieniądze wydane na leczenie nie mogą być wydane na jedzenie. Zatem leczący się z zasady muszą gorzej się odżywiać, a to znacznie bardziej im szkodzi, niż nie poddawanie się leczeniu. Organizm ma tendencje do samowyleczenia się w wielu chorobach. Te samowyleczenia bywają znacznie częściej u tych, którzy pieniądze przeznaczane na leki, przeznaczają na jedzenie. „Lepiej dać masarzowi, niż aptekarzowi” mówi stare polskie przysłowie. Dobrze mówi.
Powyższe nie oznacza, że w ogóle nie trzeba się leczyć. Są choroby, przy których konieczne są zabiegi operacyjne, czy przyjmowanie leków. Nie jest to nadciśnienie, cukrzyca, nowotwory, astma, wiele innych chorób, dla których leczeniem przyczynowym jest żywienie optymalne, dzięki któremu z tych chorób prawie zawsze można się wyleczyć. Którym zawsze można zapobiecć.
Leczyć możliwie tanio i najbardziej skutecznie. Tego obecna służba zdrowia robić nie potrafi. To potrafi robić tylko stosowanie leczenia przyczynowego, a takim jest Dieta Optymalna. Nic przy tym ona nie kosztuje, bo jeść i tak trzeba, a Żywienie Optymalne może być znacznie tańsze niż przeciętnie. Można przy tym oszczędzić pieniądze wydawane na wizyty lekarskie i na leki, czy niepotrzebne badania.
Nieważne czy chory płaci za leki, wizyty, operacje, czy niepotrzebne badania. W końcowym rozliczeniu i tak za wszystko zapłacić musi z własnej kieszeni – przez niższą płacę, większe podatki, niższą emeryturę, wyższe odpisy na ZUS. Jeden chory na cukrzycę kosztuje społeczeństwo więcej niż wynosi średnia płaca. Wyleczenie chorych z cukrzycy, a ponad 90% tych chorych wyleczyć można, pozwoli oszczędzić 1,5 miliona średnich płac.
Mamy ok. 8 milionów ludzi niepełnosprawnych. Przy stosowaniu Żywienia Optymalnego ich liczba w krótkim czasie zmniejszyłaby się przynajmniej dwukrotnie, na skutek poprawy ich stanu zdrowia i z każdym rokiem byłaby niższa, gdyż niepełnosprawnych przybywałoby znacznie mniej.
Jan Kwaśniewski”